Śp. ks. Józef Grecki

W niedzielę 5 lipca 2015 r. zmarł śp. Ks. Józef Grecki, rezydent parafii Konkatedralnej.

Ks. Józef Grecki, syn Błażeja i Anny z domu Salamon urodził się 1 marca 1927 roku w Łososini Dolnej w ówczesnym województwie krakowskim, gdzie znajduje się cudami słynący XV wieczny obraz Matki Bożej Pocieszenia. Ukończył Liceum Ogólnokształcące dla dorosłych im. Marii Konopnickiej w Szczecinie. W czasie wojny był żołnierzem Batalionów Chłopskich, a następnie służył w I Pułku Strzelców Podhalańskich AK. W październiku 1948 roku wstąpił do Częstochowskiego Seminarium Duchownego w Krakowie. Święcenia diakonatu przyjął w lutym 1953 roku w Krakowie, a święcenia kapłańskie z rąk ordynariusza diecezji częstochowskiej ks. biskupa Zdzisława Golińskiego 28 czerwca 1953 roku w katedrze Świętej Rodziny w Częstochowie. Swoją pracę duszpasterską rozpoczął jako wikariusz w parafii św. Bartłomieja w Żurawiu. Następnie pracował w kolejnych parafiach diecezji częstochowskiej: św. Andrzeja Boboli w Sosnowcu, w Wojkowicach Komornych oraz w Kamieńsku. Następnie przez dwa lata, na własną prośbę, pełniał obowiązki wikariusza w parafiach na terenie archidiecezji poznańskiej: św. Mikołaja w Lesznie Wlkp., na Wzgórzu św. Wojciecha w Poznaniu, Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Środzie Wlkp. i w Pniewach. Po tym czasie wrócił do diecezji częstochowskiej i pracował w parafiach: św. Joachima w Zagórzu, Blachowni, Kromołowie, Osjakowie i Mstowie. W kolejnych latach pełnił funkcję administratora w parafiach: św. Rocha w Naramicach, św. Bartłomieja Ap. M. w Zdżarach i miejscowości Kadłub. W latach 1978-1985 pracował jako administrator parafii w Chróścinie. Tam też od 1981 roku pełnił obowiązki kapelana Domu Pomocy Społecznej. W 1985 roku został powołany na urząd proboszcza tamtejszej parafii. Po utworzeniu diecezji kaliskiej w 1992 roku pełnił tę funkcję do czasu swego przejścia na emeryturę w 1999 roku. Wtedy zamieszkał w Ostrowie Wielkopolskim przy parafii pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika. Ostatni czas swego życia spędził w Domu im. Jana Pawła II w Ostrowie Wielkopolskim.

W 2013 r. ks. Józef Grecki świętował w Konkatedrze 60-lecie święceń kapłańskich – zobacz zdjęcia.

 

 


Pogrzeb

Pogrzeb śp. ks. Józefa Greckiego odbył się w środę, 8 lipca 2015 r. o godz. 11.00 w Konkatedrze. Liturgii przewodniczył ks. Bp Łukasz Buzun. Ciało Księdza Józefa spoczęło na cmentarzu parafialnym przy ul. Limanowskiego.

– Zgromadziliśmy się, aby pożegnać naszego brata, kapłana Józefa. Jego śmierć napełniła bólem jego rodzinę, wszystkich nas. Wszyscy bierzemy udział w ich cierpieniu i wyrażamy im nasze współczucie. Chcemy być z nimi w ciężkiej dla nich chwili. Wierzymy, że śmierć jest początkiem nowego, lepszego życia, a nasza rozłąka ze zmarłymi jest przejściowa. Ufamy, że spotkamy się znowu z Józefem w domu naszego Ojca – mówił ks. Bp Łukasz Buzun.

Homilię wygłosił były proboszcz Konkatedry – ks. prał. Tomasz Ilski:

Otwierając drzwi zakrystii, ks. Józef czasami z dowcipem stwierdzał: „Niestety jeszcze żyję!”. To radosne powiedzenie niesie prawdę o życiu wiecznym. Nie ośmielam się mówić o śp. Ks. Józefie – chyba zbyt wiele cennych szczegółów i cech zostałoby pominiętych. Ale śmierć człowieka jest zaproszeniem rzuconym żyjącym, by myśleć o życiu. Niech św. Jan od Krzyża pozwoli nam wykorzystać tę chwilę łaski:

Żyję, nie żyjąc w sobie,
Nadziei skrzydła rozwieram,
Umieram, bo nie umieram!

Ja już nie żyję w sobie,
Bez Boga żyć nie mogę!
Bez Niego i bez siebie
Jakąż odnajdę drogę?
Miast życia – tysiąc śmierci! –
W głębie życia się wdzieram,
Umieram, bo nie umieram!

To życie, którym żyję,
To zaprzeczenie życia,
To ciągłe umieranie!
Aż pójdę do zdobycia
Ciebie, mój Boże! – Słyszysz?
Ja się życia wypieram,
Umieram, bo nie umieram!

Pozbawiony tu Ciebie,
Jakież życie mieć mogę?
Jeno śmierć ustawiczna!
Czuję o siebie trwogę,
Serce w bólu się krwawi,
Więc ku Tobie spozieram!
Umieram, bo nie umieram!

Ryba z wody wyjęta,
Co się wśród suszy pławi,
Przynajmniej ma tę pewność,
Że ją śmierć w końcu strawi.
Lecz męce mej cóż zrówna?
Ja bóle wszystkie zbieram!
Umieram, bo nie umieram!

Gdy skupiam moje myśli
W Tajemnicy Ołtarza,
Wiedząc, żeś tam jest skryty,
Ma miłość się rozżarza
I jeszcze więcej cierpię!
W sercu tęsknotą wzbieram!
Umieram, bo nie umieram!

A gdy się cieszę w duszy,
Że ujrzę Cię tam w niebie,
Boleść moja się zwiększa,
Że mogę stracić Ciebie!
I żyjąc w tej udręce
Nadziei skrzydła rozwieram,
Umieram, bo nie umieram!
Wyrwij mnie już z tej śmierci,
Boże mój, i daj życie!
Nie chciej mnie dłużej trzymać
Na tym wygnańczym świecie!
Patrz, jak Ciebie pożądam,
W bólu rany otwieram,
Umieram, bo nie umieram!

Lecz będę już tu płakał
I znosił ból istności,
Bo trwa moje wygnanie
Za grzechów moich złości.
Lecz kiedyż ten czas przyjdzie,
Na który duszę otwieram,
Kiedy szczęśliwy zawołam:
Żyję, bo nie umieram!?
Ks. Józef staje przed Bogiem. Okazuje dobro, które zrodziło się w Jego sercu i przepływało przez Jego ręce. Ale chyba też z pokorą prosi o miłosierdzie, które może przykryć wszelkie braki. Kiedy stawał tu przed ołtarzem, starał się bardzo uważnie odczytywać każde Słowo Boże. Idźmy Jego śladem. Z dzisiejszej Ewangelii:
„Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc będzie im usługiwał” (Łk 12, 32-37).
Niesamowity jest ten nasz Pan Bóg, który służy człowiekowi. Jakże nie tęsknić, by być tam razem z nim….


 

 

 


 

Chór pw. św. Grzegorza