Pamiątka Męki i Śmierci Pana Jezusa

Drugi dzień Triduum Paschalnego Kościół obchodzi pamiątkę Męki i Śmierci Pana Jezusa. W Wielki Piątek nie odprawia się Mszy św. Liturgię Męki Pańskiej odprawił ks. Jakub Rachwalski.

Liturgia Wielkopiątkowa rozpoczęła się od procesyjnego wejścia do kościoła celebransa w zupełnej ciszy. Przed ołtarzem przez chwilę leżał krzyżem na znak, że Odszedł nasz Pasterz, Jezus Chrystus, a po modlitwie wstępnej odczytane zostało proroctwo o Cierpiącym Słudze Jahwe, fragment Listu do Hebrajczyków i wreszcie opis Męki Pańskiej według św. Jana.

W homilii ks. Jakub Rachwalski zaznaczył, że czas świąt Wielkanocnych jest czasem, w którym powinno się zatrzymać. Przytaczając fragment czytania zachęcał do dokonania wyboru, jaki Bóg stawia przed człowiekiem. – Fragment z księgi powtórzonego prawa, który przed chwilą usłyszeliśmy, zachęca nas do tego byśmy dokonali wyboru. Bóg stawia przed nami życie i śmierć, szczęście i nieszczęście, a dzisiejsza liturgia ma być momentem zatrzymania, momentem, w którym dokonamy wyboru. Bo już za chwilę ujrzymy krzyż, a na nim Chrystusa. Nie będzie to Chrystus uśmiechnięty, szczęśliwy czy radosny. To będzie Jezus, który cierpi, który tak jak my potrafi przeżywać ból – powiedział kapłan. Ks. Jakub podkreślał, że Jezus umarł nie tylko za grzech ludzi żyjących dwa tysiące lat temu, ale także za grzechy ludzi żyjących w czasach obecnych. – Ale przecież możemy powiedzieć, że to nie nasza sprawa. Że to ktoś inny obarczył Go grzechem. Bo przecież to działo się tak dawno, bo przecież dzisiaj żyjemy w innym świecie, bo przecież mamy XXI wiek, bo przecież to wszyscy, tylko nie ja. Zadajmy sobie pytanie – czy mam prawo wyprzeć się swoich grzechów, czy mam prawo powiedzieć, że ja nie grzeszę – mówił celebrans. Zwrócił się do obecnych w kościele wiernych – Przyjacielu, po co tu jesteś, po co tu przyszedłeś. Zobaczyć skazańców z Golgoty i upewnić się, że rzeczywiście znalazł się ktoś tak naiwny, by oddać życie za drugiego. A może jesteś tu, bo przecież tak wypada. Jeszcze wiele innych pytań może się pojawić, które mogłyby wskazać odpowiedź na to, dlaczego akurat dzisiaj tu jesteś. Na krzyżu umiera Chrystus, na krzyżu umiera Bóg. Bóg, który jest miłością. I jedno jest pewne, że jeśli przychodzimy tu dziś bez miłości to nasze święta zakończą się tu i teraz, ale jeśli pozwolisz wypełnić swoje serce miłością to zrobisz to tak jak Jezus – podkreślał ks. Jakub Rachwalski. Na zakończenie dodał – Ks. Jan Twardowski napisał „Dlaczego krzyż? | Uśmiech. | Rana głęboka | Widzisz,| to takie proste | kiedy się kocha”. Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście. Wyboru musisz dokonać samemu.

Najważniejszym wydarzeniem liturgii Wielkopiątkowej była adoracja Krzyża. Zasłonięty fioletowym suknem Krzyż został wniesiony przed ołtarz. Celebrans stopniowo odsłaniał ramiona Krzyża i śpiewając trzykrotnie: „Oto drzewo Krzyża, na którym zawisło zbawienie świata”, na co wierni odpowiadali: „Pójdźmy z pokłonem”. Po liturgii Krzyż został umieszczony w nawie główniej w widocznym miejscu, tak by każdy wierny mógł go adorować. Jest on aż do Wigilii Paschalnej najważniejszym punktem w kościele. Przyklęka się przed nim, tak, jak normalnie przyklęka się przed Najświętszym Sakramentem. Po adoracji Krzyża, z ciemnicy został przyniesiony Najświętszy Sakrament i wiernym udzielono Komunii.

Ostatnią częścią liturgii Wielkiego Piątku jest procesja do Grobu Pańskiego. Przy grobie umieszczono Najświętszy Sakrament w monstrancji okrytej białym przejrzystym welonem – symbolem całunu, w który owinięto ciało zmarłego Chrystusa. Adoracja trwa w Wielki Piątek do godz. 22 oraz w Wielką Sobotę do rozpoczęcia Wigilii Paschalnej Zmartwychwstania Pańskiego.

Podczas liturgii Męki Pańskiej obecny był Proboszcz ks. kan. Krzysztof Nojman, ks. prał. Tomasz Ilski, ks. Eugeniusz Krawczyk, ks. Mateusz Setecki, ks. Paweł Wczesny, ks. Dariusz Kuliński oraz diakon Grzegorz Kaczorkiewicz.

Tekst i zdjęcia: JR


(kolejne zdjęcia ładują się podczas przewijania strony)

Pamiątka Męki i Śmierci Pana Jezusa