Anioły z ostrowskiej Konkatedry

W każdej świątyni katolickiej istnieją wizerunki aniołów. Obfituje w nie także ostrowska konkatedra. Jednakże niemożliwe jest odnalezienie w konkatedrze wszystkich chórów anielskich, o których wspomina w początkach VI w. w swym dziele pt. Hierarchia niebiańska Pseudo-Dionizy Areopagita. Wskazuje on tutaj na istnienie dziewięciu chórów anielskich ujętych w triady, mianowicie: Serafinów, Cherubinów i Tronów; Panowań, Potęg i Mocy; Zwierzchności (czyli Księstw), Archaniołów i Aniołów. Z tych chórów tylko archaniołowie i aniołowie pojawiają się w ikonografii konkatedry.

Po wejściu do świątyni spójrzmy na organy. W ich trójkątnym zwieńczeniu artysta umieścił dwie postaci aniołów adorujące Chrystusa. Niejako naprzeciwko znajduje się w ołtarzu głównym Konkatedry podobna kompozycja: dwaj aniołowie adorujący Matkę Bożą z Dziecięciem. Taka kompozycja sięga korzeniami daleko wstecz i to do pogańskich wierzeń. W sztuce starożytnej Mezopotamii uskrzydlone Geniusze – babilońsko-asyryjskie boskie istoty – adorowały Drzewo Życia, natomiast w sztuce starorzymskiej skrzydlate Wiktorie – boginie zwycięstwa – trzymały w rękach rondo (okrągły wizerunek) z portretem zmarłego (tzw. imago clipeata). Należy tutaj dopowiedzieć, że umieszczenie wizerunku zmarłej osoby w owym rondzie wiązało się z jej apoteozą, czyli ubóstwieniem. Miejsce Geniuszy i Wiktorii zajęli w sztuce chrześcijańskiej aniołowie adorujący Chrystusa lub Matkę Bożą. Taką sytuację postrzegamy także w Konkatedrze – w zwieńczeniu organów oraz w ołtarzu głównym.

W świątyni tej pojawiają się aniołowie o rysach dziecięcych, kobiecych i młodzieńczych. Mają na sobie przeważnie szaty antyczne, a ich skrzydła są skrzydłami orlimi. Gdy mówimy o aniołach o rysach dziecięcych, wskażmy na anioła-dziecko towarzyszące na sklepieniu (od strony prezbiterium, nad skrzyżowaniem naw podłużnych z poprzeczną, tzw. transeptem) św. Mateuszowi. Są tutaj także symbole innych ewangelistów: lew, orzeł i wół. Owe cztery istoty stanowią tzw. tetramorfos, o którym mówią w Biblii prorocy Izajasz i Ezechiel, ale także o którym mówi w Apokalipsie św. Jan.

Skierujmy teraz spojrzenie ku rozetom (witraże) w ramionach transeptu. W rozecie ukazującej w centrum Ukrzyżowanie na twarzach aniołów, w ich postawie i gestach wyraża się niezmierny smutek i ból, natomiast w rozecie ze sceną Zmartwychwstania Chrystusa aniołowie napełnieni są pokojem, radością i pewną wzniosłością. Intrygująca jest kolorystyka skrzydeł owych aniołów z rozet. Każdy z tych kolorów jest symbolem, np. czerwień symbolizuje m. in. miłość Bożą, ogień Ducha Świętego, majestat; błękit i jego ciemniejsze odcienie m. in. Niebo, wiarę, uduchowienie, wieczność, chwałę; zieleń – np. odrodzenie, zmartwychwstanie, pokój, niewinność, nadzieję, mądrość, natomiast żółć – wieczność, świętość, ducha, boską potęgę, czystość, pokój, wzniosłość. Gdy chodzi o skrzydła, w przypadku bytów duchowych stanowią symbol uwolnienia się od wszystkiego, co ziemskie, czyli od czasoprzestrzeni i ciążenia. Są też oznaką chyżego i gorliwego wzlotu ku Bogu, sugerując ponadto gotowość udania się wszędzie tam, dokąd pośle Bóg. Lekkość skrzydeł natomiast symbolizuje wznoszącą się i poruszającą bez cudzej ingerencji naturę. W sztuce skrzydła dodano aniołom dopiero w IV lub w V stuleciu, chociaż tendencja do ukazywania owych bytów niebiańskich jako uskrzydlonych wystąpiła już w II w. Jako anielski atrybut, zalecali skrzydła m. in. Tertulian, św. Hieronim i św. Jan Chryzostom (Złotousty). Jednakże w najstarszym przedstawieniu Zwiastowania – w rzymskich katakumbach Pryscylii (II-III w.) – archanioł Gabriel nie posiada jeszcze skrzydeł. Na przełomie IV i V w. aniołowie noszą już aureole, natomiast od XI stulecia dzierżą w rękach laski wskazujące na nich niebiańską misję.

Poniżej rozety ukazującej Zmartwychwstanie, na łukach arkad usytuowanych przed kaplicami św. Józefa i św. Teresy od Dzieciątka Jezus, artysta namalował dwóch aniołów o rysach kobiecych. Trzymają oni w rękach róże i lilie. Także te kwiaty mają bogatą symbolikę, np. w chrześcijaństwie róża oznacza m. in. wieczność, doskonałość, radość, dziewiczość, uduchowienie, cnotę, natomiast lilia np. dziewiczość, niewinność, łaskę Bożą, nadzieję, majestat, chwałę, niebiańską szczęśliwość. W pobliżu tych malowideł – nad kaplicą boczną w prawej nawie od wejścia – znajduje się fresk ze sceną Wniebowstąpienia, w którym to wydarzeniu, podobnie jak po przeciwnej stronie świątyni w radości płynącej z narodzenia Chrystusa, uczestniczą aniołowie.

Pod freskiem ukazującym Boże Narodzenie, w drugiej bocznej kaplicy, umieszczony jest niewielki obraz, znany w kulcie katolickim jako obraz Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Tak naprawdę jest to ikona, czyli święty wizerunek chrześcijańskiego Wschodu, a konkretnie – ikona Matki Bożej Pasyjnej, zwana inaczej także ikoną Matki Bożej Bolesnej. W obrazie tym ukazani zostali – darzeni szczególnym kultem przez chrześcijan wschodnich – archaniołowie: Michał i Gabriel. Trzymają oni w swych rękach tzw. arma Christi, czyli narzędzia Męki Pańskiej, tzn. krzyż oraz włócznię i trzcinę z gąbką zamoczoną w occie. W ikonie tej zwraca uwagę niezmiernie smutny wyraz twarzy Matki Bożej, jak gdyby widzącej już mękę swego jedynego Syna.

Po wyjściu z Konkatedry spójrzmy na piękny tympanon z reliefem, znajdujący się nad głównym wejściem do świątyni. Ukazane zostało tutaj Zwiastowanie. Na Marię spływa z niebios Duch Święty pod postacią gołębicy, natomiast archanioł Gabriel ukazany jest w momencie przybycia do Nazaretu. Odziany w długą szatę, ma orle skrzydła oraz wplecioną we włosy przepaskę, poprzez którą – jak mówi symbolika chrześcijańska – Bóg daje aniołom polecenia. W pobliżu tympanonu, w kapitele kolumn poprzedzających wejście do świątyni, „wpisane” są dziecięce, uskrzydlone główki rozśpiewanych aniołów. Dodajmy, że uskrzydlone główki anielskie były szczególnie popularne w religijnej sztuce baroku.

Nie zabrakło też w Konkatedrze upadłego anioła, aczkolwiek został on umieszczony na dachu świątyni. Grzech odebrał Lucyferowi pierwotne, nieziemskie piękno, stąd także tutaj ukazano go jako maszkarę, a konkretnie – jako uskrzydlonego smoka. Usytuowanie owych smoków na dachu konkatedry wskazuje symbolicznie na niemożność przedostania się demonów do wnętrza świątyni, zatem głosi się tutaj nieustanny triumf Kościoła nad złem tudzież wskazuje na bezsilność zła. Tyle symbolika. Gdy chodzi natomiast o funkcję „użytkową” owych maszkaronów, są one gargulcami, czyli dekoracyjnymi zakończeniami rynien.

Jak widzimy, ostrowska Konkatedra nie jest tylko Domem Modlitwy i tej „od święta”, i tej codziennej, ale stanowi ona także wielki skarbiec sztuki religijnej, ukazuje bogactwo motywów ikonograficznych (często przez nas niezauważalnych), zachęcając do ich studiowania. Sztuka jest zresztą od stuleci jedną z najpiękniejszych i najwymowniejszych dróg do Boga. Podążmy tą drogą, ale pamiętajmy, że wbrew pozorom nie jest to droga łatwa, bowiem wymaga pewnej znajomości symboliki chrześcijańskiej. Przyjrzyjmy się chociażby podłuczom arkad (łuki na filarach bądź kolumnach) dzielących świątynię na nawy. Występują tutaj w postaci fresku takie motywy, jak np. feniks, wąż w Raju, triumf Krzyża, rycerz Chrystusowy na koniu, paw w kielichu eucharystycznym, alegoria Sprawiedliwości, natomiast – też w postaci fresku – ale tuż nad konfesjonałami, znajduje się np. arka Noego i gołąb z gałązką oliwną, pelikan karmiący pisklęta własną krwią, św. Piotr w łodzi z kluczami w ręce jako atrybutem, Baranek, pszczoły przy ulu. Każdy z tych motywów ma swą głęboką symbolikę, chociażby pszczoły wylatujące z ula oznaczają słodycz (skojarzenie z miodem) Chrystusa i Jego Matki, również dziewictwo Maryi, natomiast ukazane jako rój – Kościół. Wskażmy jeszcze na dwa inne symbole obecne w Konkatedrze, a sięgające korzeniami do chrześcijańskiej sztuki pierwszych wieków, mianowicie na wspomnianego feniksa, pelikana i pawia. Feniks – mityczny ptak, który spalał się i odradzał na ołtarzu – stanowi symbol śmierci („spalenie się”) i zmartwychwstania („odrodzenie się”) Chrystusa; pelikan karmiący młode własną krwią symbolizuje Chrystusa dokonującego przez swą śmierć Odkupienia, ale także karmiącego swym Ciałem i Krwią chrześcijan; tudzież paw w eucharystycznym kielichu jest symbolem chrześcijanina „uczestniczącego” w owocach Eucharystii.
Wyruszmy zatem na „spotkanie” nie tylko z „konkatedralnymi” aniołami, ale również z całą Biblią „zapisaną” pędzlem natchnionego malarza i dłutem rzeźbiarza w tej neoromańskiej, ostrowskiej świątyni, ciągle pełnej tajemnic.

Oprac. Justyna Sprutta

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie. Więcej na temat ciasteczek (cookies) przeczytasz tutaj oraz w naszej polityce prywatności tutaj.

Zamknij