Potrzebna renowacja zabytku

Ratujmy kurtynę

W dużej sali Domu Katolickiego znajduje się unikalna kurtyna

Wyjątkowym miejscem na mapie Ostrowa Wielkopolskiego jest stojący obok Konkatedry Dom Katolicki. W dużej sali znajduje się scena teatralna, która wyposażona została w rzadko spotykaną ręcznie malowaną kurtynę. Dziś potrzeba dużego wkładu finansowego w jej ratowanie.

Należący do zespołu konkatedralnego budynek Domu Katolickiego wybudowany został z cegły w latach 1901-1903 i rozbudowany o część południową ok. 1917 r. Prosta i skromna bryła obiektu podkreślona została wysokimi oknami. W budynku ulokowano scenę teatralną, która w latach zaborów była przeciwwagą dla niemieckiego teatru. W ostatnich latach zaborów to właśnie Dom Katolicki był ważnym ośrodkiem kulturalnych poczynań i pracy narodowo-społecznej, z której na całą Wielkopolskę promieniowały ożywcze prądy, krzepiące ducha narodowego, hartujące wolę, przysposabiające do walki z ciemiężcą. To w tym budynku położono podwaliny pod oświatę ludową, zakładając czytelnie publiczne i organizując kursy powszechne. Z tych czasów wyszli z Ostrowa ludzie, którzy zajęli wybitne stanowiska w życiu społecznym Polski.

Kurtyna to ruchoma zasłona oddzielająca scenę od widowni, zakrywająca scenę przed, po spektaklu a także między aktami lub odsłonami. Znajdująca się w Domu Katolickim kurtyna jest typu włoskiego (podnoszona), ręcznie malowana. Nie ma wielu takich kurtyn w Polsce. Podobną, jednak dużo większą, spotkać można w teatrze im. Juliusza Słowackiego w Krakowie namalowaną przez Henryka Siemiradzkiego. Natomiast w teatrze w Bielsku-Białej znajduje się kurtyna pochodząca z Austrii, namalowana przez Francesco Angelo Rottonara oraz Johanna Kautsky’ego.

Ostrowska kurtyna przedstawia Łazienki Królewskie w Warszawie. Nie znamy jej autora, ale stan techniczny jest bardzo zły. Z daleka jakoś się jeszcze prezentuje, jednak w miarę zbliżania się zauważyć można liczne problemy. Kurtyna posiada wiele zacieków na całej powierzchni. Są także ubytki, które w przeszłości zostały doraźnie załatane. W lewym dolnym rogu zauważyć można spore rozdarcie. Kurtyna w narożnikach posiada przetarcia, przez co widać pojedyncze nici. O ile na środku cała jest dobrze naciągnięta, to już na skrajach się marszczy.

O potrzebie ratowania kurtyny mówił prof. Jerzy Pietrzak podczas promocji książki „Powstańczy Ostrów w powstańczej Wielkopolsce 1918-1919”. – Jesteśmy w tej sali historycznej, zwracam uwagę na kurtynę, piękną kurtynę, której stan, niestety, jest tragiczny. Jeżeli nie wierzycie mnie, to ks. Proboszcz może coś na ten temat powiedzieć. Ledwie to się trzyma, to jest pajęczyna. Takiej kurtyny w Wielkopolsce nie ma. W Internecie sprawdzałem, gdzie są kurtyny malowane w Polsce. Jest jedna najsłynniejsza Siemiradzkiego w Teatrze Słowackiego w Krakowie. Była jeszcze w granicach Polski, jedna kurtyna Siemiradzkiego, piękna wspaniała, w Operze we Lwowie, gdzie do dzisiaj jest. Mamy jeszcze jedną w Bielsku-Białej, ale malowaną przez artystę austriackiego. Nie ma takiej kurtyny, to jest ewenement, w moim przekonaniu, na skalę krajową. Trzeba to ratować. Miałem nadzieję, że na stulecie ta kurtyna zostanie uratowana. Niestety. (…) Jak to przepadnie, to już nigdy tego nie odtworzymy. Dlatego apeluję do wszystkich tu państwa, żeby wesprzeć starania ks. Proboszcza. (…) To jest dzieło i nie chciałbym, żeby w pamięci zostało, a następne pokolenie powiedziało, że hucznie obchodzili stulecie, książkę wydali nawet, ale kurtyny nie uratowali – mówił wówczas prof. Jerzy Pietrzak.

wsparcie

Trwają konsultację odnośnie prac koniecznych do naprawy kurtyny. Wówczas będzie można sporządzić kosztorys. By wesprzeć i pomóc w ratowaniu tego wyjątkowego zabytku podajemy numer rachunku:

Parafia Rzymskokatolicka pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika
ul. Ledóchowskiego 2
63-400 Ostrów Wielkopolski
Nr konta: 88 1090 1160 0000 0000 1601 0496 (Santander Bank Polska) z dopiskiem KURTYNA

Skip to content