Proboszcz w latach 10.12.1891 – 1893

ks. Julian Echaust

∗ UrodzonyŚwięcenia kapłańskie† Zmarły
19.02.1839, Nekla 1864 28.07.1909, Poznań
poch. w podziemiach katedry poznańskiej

Parafie:

  • Ostrów Wlkp. – wikary 1864-1867
  • Skrzebowa – proboszcz 1867 do 09.12.1891
  • Ostrów Wlkp. – proboszcz od 10.12.1891 do 1893
  • Poznań kuria Metropolitalna – kanonik i radca 1893-1906
  • Poznań Kuria Metropolitalna – wikariusz generalny i oficjał 1906-1909

Źródło:
Wielkopolscy Księża od XVIII do XX wieku.

Julian Ignacy Józef Echaust był jedynym dzieckiem Jana i Julianny Magnuszewicz. Kiedy urodził się 19 lutego 1839 roku w Nekli, jego matka miała zaledwie 17 lat. Ukończył gimnazjum w Trzemesznie w 1860 roku, a seminarium duchowne w Poznaniu i Gnieźnie w roku 1864. Tego roku też przyjął święcenia kapłańskie i rozpoczął posługę kapłańską, jako wikariusz w Ostrowie Wielkopolskim. W latach 1867–1891 pełnił funkcję proboszcza w Skrzebowej, jednej z biedniejszych wówczas parafii obecnego dekanatu ostrowskiego. Julian już w gimnazjum wyróżniał się wrażliwością społeczną i duchem narodowym. Należał tam do tajnego Towarzystwa Narodowego, które było oddziałem towarzystwa Toma-sza Zana, i nosił pseudonim „Wisław”. W czasie swojej edukacji w gimnazjum założył kasę bratniej pomocy, aby wspierać mniej zamożną młodzież. Nie zapomniał o swoich przekonaniach również jako duszpasterz, bowiem w 1872 roku został współzałożycielem Kasy Pożyczkowej w Ostrowie Wielkopolskim, która przetrwała do czasów niepodległości.  Pamiętał również o najmłodszych w swoich parafianach: uczył dzieci w niewielkiej Skrzebowej, w której nie było wtedy szkoły i przygotowywał również chłopców do egzaminów w gimnazjum.  W 1867 roku założył w Ostrowie Bibliotekę Towarzystwa Czytelni Katolickich. Julian wywodził się z rodziny o tradycjach rolniczych i szacunek do ziemi wyniósł z domu. W swojej korespondencji do „Orędownika” (pisma katolickiego) pisał w 1876 roku: „A przecież na naszym ludzie polega cała nadzieja nasza; jakim go przygotujemy, takim go mieć będziemy”. Innym razem na odczycie dla kółka rolniczego w Raszkowie mówi: „niechaj się synowie uczą przy boku rodziców, z jaką miłością, przezornością, pracować trzeba w tej ziemi, co nas żywi”.  Wspólnie z ks. Kazimierzem Jagielskim w 1876 roku założył Bank Ludowy w Raszkowie, który sam prowadził, umożliwiając mniej zamożnym korzystanie z kredytów polskiej spółki ziemiańskiej. Praca była celem jego życia, służył innym, dzieląc się tym, co miał najlepszego.  Cechowały go zapał, przekonanie o słuszności co do tego, co robi i miłość do bliźniego. Kochał ojczyznę nade wszystko, a jej niewola była największą jego troską.  W 1872 roku był w grupie założycieli „Kuriera Poznańskiego”, a później przez pewien czas pełnił funkcję prezesa rady nadzorczej tego pisma.  W tym czasie miał już za sobą współpracę z „Tygodnikiem Katolickim” w latach 1866-1872, pisywał również do „Przyjaciela Ludu”.  Razem z ks. Antonim Kanteckim był redaktorem wydawnictwa Straż św. Wojciecha.  Kiedy w Poznaniu w 1895 roku zaczęto wydawać „Przewodnik Katolicki”, został mianowany przez abpa Floriana Stablewskiego kuratorem tego pisma. Był również jednym z trzech pierwszych udziałowców Towarzystwa Akcyjnego Drukarnia i księgarnia św. Wojciecha w Poznaniu i pełnił w nim przez kilka lat funkcję członka rady nadzorczej, a w 1900 roku przyczynił się do otwarcia w Poznaniu Domu Katolickiego. Był również autorem Rozkładu kazań na niedziele i święta całego roku oraz przygotował słownik do Pisma Świętego, którego niestety nie zdążył już opublikować. Dał się również poznać jako tłumacz, przełożył bowiem kilka powieści z języka niemieckiego. Bardzo dużo czasu poświęcał pracy w Towarzystwie Pomocy Naukowej im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu, gdzie przez kilka lat pełnił z wyboru funkcję wiceprezesa Dyrekcji. Dokumenty, które zachowały się w Archiwum Państwowym w Poznaniu świadczą o tym, jak wielu młodym ludziom z rodzin niezamożnych umożliwił kształcenie się, nie tylko na uczelniach polskich, ale również zagranicznych. W naszej rodzinie wspomina się, że ks. Julian poświęcił również własne fundusze, wspierając Kasę Towarzystwa Pomocy Naukowej im. Karola Marcinkowskiego. I jeszcze jedna ważna funkcja: był on jednym z trzech inicjatorów powołania do życia Spółki Parcelacyjnej Rolników w Poznaniu i zasiadał przez jakiś czas w jej zarządzie. Spółka miała za zadanie przeciwdziałać przechodzeniu ziemi w niemieckie ręce. Ksiądz Julian Echaust w 1893 roku został mianowany kanonikiem metropolitalnym w Poznaniu, a rok później radcą konsystorskim. Od 1906 roku pełnił funkcję wikariusza generalnego i oficjała poznańskiego. Był założycielem towarzystwa zabezpieczenia duchowieństwa od ognia, któremu przewodniczył do ostatnich chwil życia. Prowadził również kasę pożyczkową dla księży emerytów. Mając tyle obowiązków, piastował jeszcze stanowisko kierownika przytułku dla starców na Śródce, w którego powstanie włożył tak wiele pracy, że to jemu przypisuje się zasługę jego stworzenia. Zastanawiające jest, jak jeden człowiek mógł tak wiele zdziałać. Zwłaszcza, że od wieku dziecięcego miał chore oczy, a pod koniec życia bardzo słaby wzrok.  Zmarł nagle 27 lipca 1909 roku.  Został pochowany w podziemiach królewskiej kaplicy katedry poznańskiej. Mowę pogrzebową wygłosił ks. dr Edmund Dalbor, który mówił: „(…) ze śp. X. Julianem Echaustem schodzi do grobu jedna z najjaśniejszych postaci kapłaństwa naszych dyecezyi, jeden z najszlachetniejszych przedstawicieli starszego pokolenia księży, odznaczających się obok skromności i prostoty życia, głęboką wiarą i szczerą pobożnością”. Opis jego pochówku w „Kurierze Poznańskim” świadczy o tym, jak wielkim poważaniem cieszył się ów duchowny: „na obrzęd ten zgromadziło się kilka tysięcy osób z miasta a także z prowincji, (…) wszyscy członkowie kapituły oraz przeszło 100 kapłanów”. Wielkość dokonań tego kapłana w 1912 roku uczciło duchowieństwo, odsłaniając jego pomnik dłuta Władysława Marcinkowskiego w katedrze poznańskiej w kaplicy św. Cecylii. Jak wspomina rodzina, było tam również epitafium poświęcone ks. Julianowi, jednakże przed wielu laty tablica została zdjęta na czas remontu i niestety nie wróciła już na swoje miejsce, po wspomnianym popiersiu również nie ma śladu. Również w Skrzebowej mieszkańcy wspominają proboszcza, powtarzając opowieści rodziców i dziadków. Chcąc uczcić setną rocznicę śmierci ks. oficjała Juliana, w maju 2010 roku mieszkańcy Skrzebowej odrestaurowali znajdujący się na miejscowym cmentarzu zniszczony nagrobek Jana Nepomucena Echausta z 1884 roku. Jan Nepomucen był ojcem ks. Juliana. Młodzież z miejscowej szkoły podstawowej przejęła patronat nad tą mogiłą. Na uroczystość odsłonięcia i poświecenia odnowionego nagrobka Jana Nepomucena przybyli również pracownicy Banku Spółdzielczego w Raszkowie, którzy oddali hołd ojcu współzałożyciela tej placówki.

Źródło: Rocznik Wielkopolskiego Towarzystwa Genealogicznego 2012
Kapłan, historyk, społecznik Księża w naszej rodzinie (Halina i Elżbieta Echaust)

Skip to content