Pasterka w Konkatedrze

– Przychodzimy na tą Mszę św., na Pasterkę, przyprowadza nas tutaj wiara, tradycja, polski zwyczaj. Jesteśmy tu wszyscy wierzący i wątpiący, wierni Panu Bogu i chrześcijanie okazyjni. Wykorzystajmy ten czas i przybliżmy się do Pana, który tak bardzo kocha grzesznika, że sam do niego schodzi stając się podobnym do ludzi we wszystkim z wyjątkiem grzechu – powiedział na początku uroczystej Eucharystii, sprawowanej w intencji Parafian, ks. Proboszcz Krzysztof Nojman. Pasterka odprawiona z 24 na 25 grudnia rozpoczyna obchody Bożego Narodzenia, ale również nowy rok liturgiczny w Kościele katolickim, upamiętnia oczekiwanie i modlitwę pasterzy zmierzających do Betlejem.

Uroczystość rozpoczęła się o północy od procesyjnego wprowadzenia figurki Dzieciątka Jezus do kościoła. W mroku do żłóbka prowadziły gwiazdy na sklepieniu Konkatedry.

Karol Kopiec – Do szopy, hej pasterze

– W tę świętą noc myślami przenosimy się do Betlejem. Tam zapraszają nas aniołowie, którzy zwiastują całemu światu tą radosną nowinę o narodzeniu Chrystusa. W Betlejem z Maryi Dziewicy narodził się Chrystus. Syn Boży stał się człowiekiem, zamieszkał między nami – mówił w homilii ks. Proboszcz Krzysztof Nojman. Podkreślał istotę Bożego Narodzenia, które były i są największym wydarzeniem w dziejach ludzkości obok śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Ks. Proboszcz zauważył, że cud Bożego Narodzenia wciąż trwa, bo Chrystus nieustannie przychodzi do człowieka, czeka na wiarę i miejsce w sercach. – Jakiś czas temu gdzieś u brzegów Irlandii, ekipa nurków odnalazła zatopiony, z górą czterysta lat temu, hiszpański statek. Znaleziono w nim wiele cennych rzeczy, ale największe wrażenie na poszukujących zrobiła złota, ślubna obrączka. Na niej, na zewnętrznej stronie, wygrawerowane było serce na dłoni i słowa „Nic więcej nie mogę ci podarować” – powiedział kapłan. – Bóg, który posyła swego jednorodzonego Syna wypowiedział, można powiedzieć dla całej ludzkości, podobne słowa „Nic więcej nie mogę wam podarować”. I to „nic więcej” w przypadku Boga oznacza, że ofiarował nam to, co najcenniejsze. Jezus, który rodzi się w Betlejem wchodzi w historię ludzkości, w historię moją i twoją. Tym, którzy Go przyjmują, mówi św. Jan, daje moc, abyśmy stali się dziećmi Bożymi – zauważył ks. Nojman. Zachęcał, by przyjąć Jezusa z Jego słowami, z Jego nauką. – Jeśli chcemy, aby Bóg prawdziwie zamieszkał w naszych sercach, i w naszym życiu, jeśli chcemy, aby Bóg zaczął działać w naszym życiu, czynić wielkie rzeczy, czy nawet cuda, to trzeba po prostu Boga najpierw przyjąć – mówił Proboszcz Konkatedry. Wskazywał, że pierwszy krok należy do człowieka, że należy całkowicie zaufać Bogu i Go przyjąć. – Pan Bóg nic nie zrobi na siłę, nikomu nie będzie się narzucał, nie będzie nachalny, będzie cierpliwie czekał, czekał, aż zechce człowiek, aż ja zechcę otworzyć dla Niego drzwi swojego serca i drzwi swojego życia – powiedział. Kapłan zastanawiał się czy jesteśmy w stanie przyjąć Chrystusa, nie tylko w czasie świąt, ale na całe życie. – Czy naprawdę autentycznie Bóg narodził się w moim sercu. Obyśmy w codzienności swojego życia nie zagubili Chrystusa. Niech Słowo staje się ciałem w życiu każdego z nas. Ważne jest, aby prawdą o Bożym Narodzeniu żyć, na co dzień. A zatem nabierzmy odwagi. Oto Pan Bóg nawiedził nas, nasze rodziny w domu. Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, których sobie upodobał – zakończył ks. Krzysztof Nojman.

Chór Konkatedralny pw. św. Grzegorza – Gdy śliczna Panna

Pasterkę, wspólnie z ks. kan. Krzysztofem Nojmanem, sprawował ks. Mateusz Setecki, ks. Dariusz Kuliński oraz ks. Marcin Kierzek.

Na zakończenie ks. Proboszcz podziękował wszystkim za wspólną modlitwę i złożył świąteczne życzenia.

Podczas Pasterki obecny był Chór Konkatedralny pw. św. Grzegorza pod dyr. Magdaleny Nowickiej, który wzbogacił swym śpiew całą liturgię.

Karol Kopiec – Bóg się rodzi

Tekst i zdjęcia: Jacek Ryczkiewicz

Pasterka w Konkatedrze
« 1 z 3 »