Święcenia diakonatu

– Diakoni będą mieli obowiązek głosić Słowo Boże, a nie tylko głosić, ale starać się to Słowo przeżywać w sobie, nosić je w sobie i żyć nim, żeby być wiarygodnym człowiekiem w swojej posłudze – mówił w Konkatedrze bp Łukasz Buzun, udzielając sześciorgu klerykom Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu święceń diakonatu.

Uroczystość święceń diakonatu przypadła w Niedzielę Dobrego Pasterza. W homilii biskup pomocniczy diecezji kaliskiej nawiązał do Ewangelii.  Podkreślał, że krzyż Chrystusa w życiu chrześcijan jest bardzo ważny. – Nie tylko go wieszamy na ścianie, nie tylko oddajemy mu cześć w Wielki Piątek, ale wiemy, że w krzyżu jest zbawienie, jest nasza siła, jest nasza moc dla życia chrześcijańskiego, a tym bardziej dla posługi diakonatu, kapłańskiej, biskupiej. Wskazując Apostołów zwrócił uwagę, że słuchając nauk Jezusa, mieli pytania, wątpliwości, doświadczali lęku. Jednak mimo to dawali świadectwo, bo uwierzyli i zaufali Chrystusowi. – Fundamentem naszego posługiwania, posługiwania, jako diakon, kapłan, biskup jest przede wszystkim wiara w Jezusa Chrystusa. To jest to, co jest w centrum naszego życia. I wreszcie ta wiara dojrzewa. Wiemy, że jakby w centrum tej wiary, jej dojrzałości, jest świadomość tego, że Chrystus żyje, że zmartwychwstał – mówił biskup Łukasz.

Celebrans wyjaśnił podstawowe zadanie, które musi wypełniać diakon. – Diakon musi dać świadectwo, żeby inni zobaczyli, by to świadectwo zaowocowało właśnie tym, że człowiek jest powołany do zaufania i wiary w Jezusa Chrystusa. Przytaczając fragment z Dziejów Apostolskich bp Buzun przypomniał, czym diakoni zajmowali się dawniej i czym teraz się zajmują. – Będą mieli obowiązek głosić Słowo Boże. Nie tylko głosić, ale starać się to Słowo przeżywać w sobie, nosić je w sobie i żyć nim, żeby być wiarygodnym człowiekiem w swojej posłudze. Będą też ludźmi liturgii, to znaczy, będą ludźmi modlitwy liturgicznej, modlitwy Kościoła, będą też udzielali chrztu świętego, asystowali biskupom, prezbiterom przy celebracji boskich misteriów. Będą wreszcie czytać Ewangelię, rozdawać komunię świętą, asystować przy zawieraniu małżeństwa oraz udzielać sakramentaliów i przewodniczyć na przykład obrzędom pogrzebowym – mówił. – Miłość, przede wszystkim to jest wybór Chrystusa, bo człowiek miłością ludzką się nie nakarmi. Zawsze pozostaje ten ogromny margines tęsknoty. Potrzeba każdemu z nas miłości Bożej, która zaspokaja nasze serce. Diakonat to jest miłość wyłączna. Przez tą posługę i przez te święcenia człowiek jest wyłączony i zarezerwowany dla Chrystusa, dla Boga – powiedział biskup. Wyjaśnił również, czym jest posługa diakońska, prosząc jednocześnie o modlitwę za diakonów. – Diakonem to znaczy sługą wszystkich. Jako dobrzy diakoni będą starali się być tą ikoną Pana Jezusa. I właściwie dlatego ich otaczamy tutaj modlitwą. Potrzeba diakonowi, kapłanowi osób, które go wspierają dobrym słowem, obecnością, dobrą myślą, gestem, czynem i wreszcie modlitwą, a szczytem tej modlitwy jest sprawowana przez nas Eucharystia. Prosimy też Matkę Bożą i świętego Józefa, bo oni tutaj dla nas są specjalnymi patronami, żeby czuwali nad naszymi diakonami a przyszłym, daj Boże, kapłanami – zakończył biskup Buzun.

Na zakończenie Eucharystii nowowyświęceni diakoni wypowiedzieli słowa wdzięczności do ks. biskupa Łukasza Buzuna, rektora i księży pracujących w seminarium, ks. kan. Krzysztofa Nojmana, proboszcza Ostrowskiej Konkatedry, proboszczów macierzystych parafii i swoich rodziców.

W uroczystości uczestniczyli, m.in. ks. kan. Krzysztof Nojman, proboszcz Konkatedry, ks. kan. Marcin Papuziński, wicekanclerz diecezji kaliskiej, ks. Marcin Załężny, rektor Wyższego Seminarium Duchownego w Kaliszu, moderatorzy, wykładowcy, proboszczowie rodzinnych parafii diakonów, klerycy, rodzice, krewni i znajomi diakonów.

– Od dziecka ta myśl o kapłaństwie mi się rodziła. Od czwartej klasy szkoły podstawowej byłem ministrantem. Patrząc na posługę mojego księdza proboszcza, gdzieś rodziła się myśl, że tak jak on chciałbym służyć Panu Bogu. Ta myśl wzrastała, wzrastała sukcesywnie i aż wydała owoce – mówił diakon Mateusz Paprocki. – Myślę, że ona nie jest łatwa, ale z Bożą pomocą „Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia ”– powiedział diakon mówiąc o obawach dotyczących nowej posługi.

– Powołanie odkryłem pod koniec liceum. Do końca się wahałem, nie wiedziałem do końca jaką drogą pójść, ale zaufałem Bogu. Pomógł mi w tym mój ksiądz katecheta, ks. Paweł Wczesny. On był właściwie dla mnie osobą, dzięki której odkryłem Chrystusa. Dzięki niemu mogłem pójść tą drogą. Rodzice bardzo mnie wspierali, wiele osób na tej drodze się pojawiło, jestem im bardzo wdzięczny – powiedział nowowyświęcony diakon Fabian Domagalski. – Posługa diakona to jest głoszenie Chrystusa. Chrystusa zmartwychwstałego, którego w swoim życiu doświadczyłem, który przemienia wszystko i daje szczęście – dodał.

Wyświęceni diakoni to:  Jakub Bogacki z parafii pw. Wszystkich Świętych w Droszewie, Fabian Domagalski z parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Sycowie, Jakub Karpisiewicz z parafii pw. św. Gotarda w Kaliszu, Mateusz Paprocki z parafii NMP Nieustającej Pomocy w Przygodzicach, Robert Szymura z parafii pw. Oczyszczenia NMP w Starym Grodzie, Artur Zmyślony z parafii pw. św. Jadwigi Królowej w Ostrzeszowie.

Nowowyświecni diakoni będą odbywać praktyki w następujących parafiach: Jakub Bogacki w parafii pw. św. Idziego w Mikorzynie, Fabian Domagalski w parafii pw. Miłosierdzia Bożego w Ostrowie Wielkopolskim, Jakub Karpisiewicz w parafii pw. św. Antoniego Padewskiego w Ostrowie Wielkopolskim, Mateusz Paprocki w parafii Konkatedralnej pw. św. Stanisława BM w Ostrowie Wielkopolskim, Robert Szymura w parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Kaliszu, Artur Zmyślony w parafii Katedralnej pw. św. Mikołaja w Kaliszu.

Tekst i zdjęcia: Jacek Ryczkiewicz


Święcenia diakonatu 2019
« 1 z 7 »