Ustanowienie ceremoniarzy

– Czas młodości jest czasem, w którym trzeba zrobić wszystko, aby nie dać zakorzenić się złu w naszym życiu – mówił bp Łukasz Buzun do ministrantów, którzy otrzymali błogosławieństwo do pełnienia funkcji ceremoniarza w swoich wspólnotach parafialnych. Wśród nowych ceremoniarzy jest ministrant z Konkatedry.

W homilii celebrans podkreślał, że ministrant jest świadkiem Jezusa także w swojej rodzinie. – Posiadanie w rodzinie syna, wnuczka, który jest ministrantem jest czymś poruszającym. To na pewno radość, ale przede wszystkim dobro, które jest wkładane w nurt życia rodzinnego – stwierdził bp Buzun.

Wskazywał, że ministrant powinien dążyć do ciągłego życia w łasce uświęcającej. – Czas młodości to czas najintensywniejszego zmagania się w życiu. Ten czas jest czasem, w którym trzeba zrobić wszystko, aby nie dać zakorzenić się złu w naszym życiu – zaznaczył kaznodzieja.

Zachęcał ministrantów, aby zaprosili do swojego życia Matkę Bożą. – Miłość do Matki Bożej jest bardzo ważna. Ona kocha każdego z nas i chce nas przyprowadzić do Pana Jezusa. Niech Boże sprawy znajdują właściwe miejsce w sercu ministrantów, w rodzinach. Zapraszajmy Matkę Bożą do łodzi swojego życia, żeby Ona prowadziła nas po drogach codzienności – powiedział bp Buzun.

Wraz z biskupem pomocniczym diecezji kaliskiej Łukaszem Buzunem Mszę św. koncelebrowali: ks. kanonik Jarosław Kołodziejczak, diecezjalny duszpasterz służby liturgicznej, ks. Mateusz Paprocki, zastępca diecezjalnego duszpasterza służby liturgicznej, opiekunowie ministrantów z parafii, z których pochodzą ceremoniarze.

Tym razem kurs ceremoniarza odbył się w budynku seminarium w Kaliszu i trwał tydzień. – Pierwszy raz udało się zorganizować kurs ceremoniarza, który trwał przez cały tydzień. Chłopacy mieszkali w seminarium, gdzie gromadzili się na wykładach, wspólnotowych modlitwach, ale też spędzali ze sobą czas wolny, podczas którego nawiązywali relacje – powiedział w rozmowie z KAI ks. Mateusz Paprocki.

Duchowny wyraził radość, że po pandemii udało się spotkać w realu. – Tutaj na miejscu ministranci mogli lepiej pogłębiać znajomość liturgii. W kaplicy odbywały się ćwiczenia praktyczne. Po tej pandemii udało nam się wskrzesić te kursy i to jest pozytywne, bo monitor nie zastąpi osobowego spotkania z drugim człowiekiem, tego co można przekazać mu twarzą w twarz – stwierdził zastępca diecezjalnego duszpasterza służby liturgicznej.

W wolnym czasie ministranci grali w bilarda i gry planszowe.

Tymoteusz Graff z Konkatedry w Ostrowie Wielkopolskim ministrantem jest od I Komunii Świętej, czyli od pięciu lat. – Do zostania ministrantem namówił mnie ks. Mateusz Setecki podczas wizyty kolędowej w moim domu. Uczestniczyłem już w kursie lektorskim, a teraz ks. Mateusz Paprocki zachęcił mnie, aby został ceremoniarzem. Trochę się zastanawiałem, ale w podjęciu decyzji pomógł mi nasz opiekun ks. Jakub Karpisiewicz. Dla mnie służba ministrancka jest wyrazem bliskiego spotkania z Panem Bogiem podczas Mszy św. i chęcią pomocy innym ludziom w lepszym przeżywaniu Eucharystii, a także dawaniem przykładu w codziennym życiu – zaznaczył ministrant.

Tekst i zdjęcia: Ewa Kotowska-Rasiak


Ustanowienie ceremoniarzy
Skip to content