Pogrzeb śp. ks. prał. Tomasza Ilskiego
– Chcemy prosić dobrego Boga, aby przyjął jego życie, jego pracę, także jego cierpienie ostatniego czasu i żeby to wszystko stało się miłą Bogu ofiarą – mówił na początku Mszy św. pogrzebowej za śp. ks. prał. Tomasza Ilskiego biskup Damian Bryl, ordynariusz diecezji kaliskiej. Eucharystii przewodniczył emerytowany metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.
Uroczystości rozpoczęły się wprowadzeniem zmarłego kapłana do kościoła. Modlitwę różańcową poprowadziły Siostry Elżbietanki.
Homilię wygłosił przyjaciel ks. Tomasza abp Marek Jędraszewski wspominając początki ich znajomości, która rozpoczęła się 59 lat temu w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu. Wspominał wspólne wyprawy w Tatry, a także kapłańską drogę ks. Tomasza, która rozpoczęła się 24 maja 1974 roku. Zwrócił uwagę, że zmarły kapłan przez ponad 52 lata posługiwał, mając świadomość, że wszystko otrzymał od Chrystusa. – Aż przyszedł dzień 24 maja 1974 roku, dzień święceń kapłańskich przyjętych z rąk ówczesnego arcybiskupa poznańskiego metropolity Antoniego Baraniaka. Na swoim obrazku ksiądz neoprezbiter Tomasz wypisał słowa świętego Pawła: „Cóż masz, czegoś byś nie otrzymał?”. Doskonale wiedział, że od Chrystusa otrzymał wszystko: życie, Boże dziecięctwo w sakramencie chrztu, teraz kapłaństwo – mówił. Podkreślił, że ks. Tomasz przeżywał swoje kapłaństwo jako dar i tajemnicę, a jego codzienną posługę wyznaczała bliskość Chrystusa. Wskazywał również na cztery miłości, które szczególnie charakteryzowały zmarłego kapłana: miłość do Chrystusa, Matki Bożej, Kościoła i Ojczyzny. Abp Jędraszewski mówił o posłudze zmarłego kapłana w konfesjonale. – Jego miłość do parafian i innych objawiała się także w konfesjonale, który był szczególnym miejscem przez niego chyba kochanym, nie boję się tak powiedzieć. Ale pamiętam, że kiedy przyszedł do Odolanowa, była pierwsza jego parafia, przy jego konfesjonale zawsze było najwięcej ludzi pragnących się tam spowiadać. Jakże wymowny stał się ten obraz jego konfesjonału tutaj w ostrowskiej farze, gdy na wieść o jego odejściu do Pana przed konfesjonałem znalazły się znicze, a konfesjonał oświetlony przez tych, którzy właśnie w sakramencie pokuty i pojednania sprawowanej przez niego odzyskiwali światło – powiedział. Abp Marek wspomniał również ostatnią rozmowę telefoniczną z ks. Tomaszem, którą odbył przed jego zabiegiem w szpitalu. Opowiedział o wyzwaniu pasterskim, które go czekało, a ks. Tomasz odpowiedział, że będzie się za niego modlił. W tych słowach Arcybiskup usłyszał jednak coś więcej – gotowość ofiarowania swojego cierpienia. – Dzwoniłem do niego do szpitala tuż przed tym zabiegiem czwartkowym. Powiedziałem mu o pewnym wyzwaniu pasterskim, dużym, który mnie czeka. Słyszałem, jak powiedział: „Będę się za ciebie modlił”. Ale ja w tych słowach słyszałem to, czego nie powiedział wprost przez skromność, ale brzmiało: „Będę za ciebie ofiarował swoje cierpienie” – mówił emerytowany metropolita krakowski. Na zakończenie homilii Arcybiskup zachęcał do modlitwy za zmarłego kapłana, aby w przeddzień uroczystości Wszystkich Świętych wraz ze wszystkimi świętymi cieszył się Chrystusowym pokojem i szczęściem na wieczność. – Niech Maryja otuli Cię swoją matczyną opieką. Niech Bóg wynagrodzi Ci każdą modlitwę, każdą chwilę poświęconą drugiemu człowiekowi, każde dobro uczynione po cichu i każdą łzę, którą pomogłeś otrzeć. A nam, którzy pozostajemy, niech da siłę, abyśmy umieli zachować w sobie to, co było w Tobie piękne: wiarę, dobroć, życzliwość i uśmiech. Bo prawdziwe pożegnanie nie oznacza zapomnienia. Człowiek odchodzi, ale dobro, które pozostawił, nadal żyje w innych. Żyje w ich pamięci, w ich modlitwie i w gestach miłości, których nauczyli się od niego – mówił ks. abp Marek Jędraszewski.
W imieniu władz miasta głos zabrał wiceprezydent Sebastian Górski. – Ks. Tomasz w zaledwie dwóch jak nikt inny potrafił tłumaczyć w sposób bezkompromisowy Słowo Boże, a z drugiej strony zachęcać nas do refleksji i zatrzymania nad samym sobą – mówił. Przywołał również osobiste wspomnienie związane z ks. Tomaszem, który zawsze okazywał drugiemu człowiekowi wielki szacunek, a spotykając znajomych, kłaniał się im z życzliwością. – Dziś księże Tomaszu z tożsamym szacunkiem i miłością kłaniamy się tobie wszyscy zapewniając o wiecznej pamięci. Spoczywaj w pokoju – zakończył wiceprezydent Górski.
W imieniu Parafian głos zabrała Katarzyna Dziamska. – Księże prałacie, twoje kapłaństwo było przede wszystkim służbą Bogu i człowiekowi. Było modlitwą – tą wypowiadaną przy ołtarzu, ale także tą cichą, ukrytą w sercu. Było obecnością przy drugim człowieku, zwłaszcza wtedy, gdy brakowało mu sił, nadziei i odwagi. Było przypominaniem, że nawet w najtrudniejszych chwilach człowiek nie jest sam, bo Bóg nigdy nie przestaje go szukać. Szczególnym miejscem Twej kapłańskiej posługi był konfesjonał – mówiła. W końcowych słowach dziękowała zmarłemu kapłanowi za lata posługi, modlitwę, życzliwość i dobro, które pozostawił w sercach spotkanych ludzi. – Dzisiaj mówimy Ci: Bóg zapłać. Za kapłaństwo. Za modlitwę. Za posługę w konfesjonale. Za uśmiech, który rozjaśnia codzienność. Za życzliwość, która dawała poczucie bliskości. Za każde dobro, którego może nawet sam nie uważałeś za coś wielkiego, a które dla drugiego człowieka miało ogromne znaczenie. Odpoczywaj w pokoju, Księże Tomku – zakończyła.
Na zakończenie bp Damian Bryl podziękował za wspólną modlitwę i wspomniał o zaangażowaniu ks. Tomasza nie tylko w parafii, ale także na rzecz diecezji.
W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli licznie zebrani kapłani, władze samorządowe, delegacje i poczty sztandarowe. Mszę św. ubogacił śpiewem Chór Konkatedralny św. Grzegorza pod dyr. Magdaleny Nowickiej.
Trumna z ciałem śp. ks. prał. Tomasza Ilskiego spoczęła na cmentarzu parafialnym przy ul. Limanowskiego w Ostrowie Wielkopolskim.
Ks. Tomasz Ilski urodził się 21 lutego 1949 roku w Czajkowie. Święcenia kapłańskie przyjął 24 maja 1974 roku w Katedrze Poznańskiej z rąk abp. Antoniego Baraniaka. Posługę duszpasterską pełnił m.in. w Odolanowie, Krotoszynie i Poznaniu, a następnie jako proboszcz w Domasłowie i Bralinie. 1 lipca 2007 roku objął urząd proboszcza parafii Konkatedralnej w Ostrowie Wielkopolskim, którą kierował do przejścia na emeryturę w 2015 roku. Pozostał przy parafii, służąc pomocą duszpasterską. Zmarł 27 października 2026 roku w szpitalu w Poznaniu.
Tekst i zdjęcia: Jacek Ryczkiewicz




































































































































