Ku czci św. Andrzeja Apostoła

We wtorek 30 listopada w naszej Wspólnocie Parafialnej przeżywaliśmy odpust ku czci św. Andrzeja Apostoła. Sumę odpustową odprawił i kazanie wygłosił ks. kan. Michał Pacyna – proboszcz parafii pw. św. Antoniego Padewskiego i św. Jadwigi Śląskiej w Granowcu. Św. Andrzej jako patron parafii znalazł się w akcie erekcyjnym z 1434 r. tuż obok św. Doroty. Dziś nasz kościół nosi już tylko tytuł św. Stanisława Biskupa, choć co roku mamy możliwość świętowania odpustu ku czci jednego z Apostołów.

Na początku Eucharystii zgromadzonych w świątyni powitał ks. kan. Adam Kosmała. – 30 listopada obchodzimy święto św. Andrzeja, w naszej parafii uroczystość odpustową. Możemy wypraszać wszyscy jego wstawiennictwo i łaski potrzebne dla nas wszystkich. Z ogromną radością witam wszystkich, którzy przybyli na tą Mszę świętą – mówił ks. Proboszcz.

W homilii ks. Michał Pacyna mówił o powołanych przez Jezusa na Apostołów braciach – Piotrze i Andrzeju oraz Jakubie i Janie. W swoim rozważaniu podkreśla, że Apostołowie zostawili wszystko dla Niego i poszli za Nim. Wskazuje jakie były relacje między rodzeństwem. Przywołuje również inne relacje rodzinne zapisane na kartach Pisma Świętego. Wspomina Kaina i Abla, a także relacje Józefa i jego braci. – Wiadomo, w tym był plan Pana Boga. Potem on ratuje braci, ratuje całą rodzinę. Piękny jest ten gest przebaczenia, kiedy bracia przychodzą, kiedy daje im się poznać, nie szuka zemsty, odreagowania, ale przebacza i tłumaczy, że taki był właśnie plan Pana Boga – mówił kapłan, zaznaczając, że relacje braterskie zupełnie inaczej wyglądają w Starym Testamencie, inaczej w Ewangelii. – Człowiek szuka siebie, ma żal do Pana Boga, do innych, że kogoś traktuje lepiej czy gorzej. Próbuje po swojemu układać sobie życie – tłumaczył ks. Michał. Wyjaśniał, że w Nowym Testamencie sytuacja jest odwrotna. – Apostołowie, więc zupełnie odwrotna sytuacja, nie szukają siebie, ale szukają woli Tego, których ich powołuje. Poszli za Nim bez reszty, całkowicie otwarci na Jego wolę. Myślę, że to jest dla nas taki wzór, przykład, przyjęcia powołania, ale też przyjęcia tego, co Pan Bóg daje, tego miejsca, tej sytuacji, tych warunków, jakie życie niesie – zaznaczył Proboszcz z Granowca. Przywołał również sytuacje, które spotkać można w każdej rodzinie, które się kształtują na przestrzeni lat. – Dzieci rosną, dojrzewają. Są różne etapy. Inaczej jak są maleńkie dzieci, kiedy to ego jest jeszcze bardzo mocne nieraz dochodzi do konfliktów, do różnych zatargów. Ale potem człowiek dorasta inaczej patrz już na życie – powiedział ks. Pacyna. Porównywał dzisiejsze życie do tych opisów z Nowego i Starego Testamentu. Podkreślał, że bardzo ważne są relacje w rodzinie. – Patrząc na św. Andrzeja i jego brata Piotra, że do pewnego czasu są razem, idą obok siebie. Wspólnie pracowali, być może mieli własną firmę, przedsiębiorstwo, razem się angażowali. Potem po powołaniu też byli razem przez 3 lata z Jezusem. Ale po Zesłaniu Ducha Świętego rozchodzą się. Każdy idzie już swoją drogą, zupełnie inaczej się układają życiowe drogi. Święty Andrzej do tradycji trafia bardziej na wschód, Piotr na zachód. Piotr dociera do Rzymu, święty Andrzej, według tradycji, poniósł śmierć męczeńską w miejscowości Patras, to dzisiejsza Turcja. Oboje zostają ukrzyżowani – mówił kapłan. Zaznaczył, że bardzo znamienne stało się to, że bracia będący blisko siebie za życia zostali wpisani w podział Kościoła na katolicki i prawosławny. – Piotr czczony jest w Rzymie, Andrzej w Konstantynopolu. Misterium, jak to różnie te drogi się rozchodzą, jak daleko dotarli z Galilei, Piotr do Rzymu, Andrzej do Konstantynopola – powiedział ks. Pacyna, wskazując, że w dzisiejszych czasach również drogi braterstwa się rozchodzą, choć z innych umotywowań.

Kapłan wskazywał, że nie wszyscy uwierzyli w Chrystusa. – Dzisiaj też tego doświadczamy, że nie wszyscy idą za Chrystusem. Tak naprawdę widzimy nawet u nas, w Polsce, że tych, którzy tak na 100% idą za Chrystusem jest niestety coraz mniej. To może rodzić pytania czy warto, dlaczego ja żyję, postępuję tak, a oni inaczej. Komu będzie lepiej, kto ma lepiej, ale to pytanie, które wraca oni poszli za Nim i doszli do Niego, to jest bardzo ważne. Za kim idę i do kogo, dokąd chcę dojść, jaki cel sobie stawiam w życiu – zastanawiał się ks. Michał. Mówił, że nie jest łatwe wyznawanie wiary. Zachęcał by słuchać i rozważać Słowo Boże. Podkreślał, że Jezus posłał Apostołów by ludzie ich słuchali. Przekonywał by uczyć się dzielić wiarą i mówić o Chrystusie. – Święty Andrzej zaprasza by też pójść za Chrystusem, aby iść wiernie drogą, którą on nam wyznaczył, by z pokorą przyjąć to miejsce, te warunki. Znak, symbol chodzi o ten krzyż Świętego Andrzeja, wiemy dobrze, że stoi on przy przejazdach kolejowych, tam gdzie trzeba się zatrzymać, zobaczyć czy można bezpiecznie przejść. To jest znak duchowy – mówił kapłan wskazując, że św. Andrzej chce pokazać miejsca i sytuacje, w których człowiek powinien się zatrzymać i pomyśleć nad sytuacjami, które mogą być niebezpieczne. – Niech on nam pomaga w kroczeniu tą drogą, budowaniu, umacnianiu siebie i innych – zakończył.

Przed zakończeniem uroczystości głos zabrał ks. Proboszcz Adam Kosmała. – Dobremu Bogu dziękujemy za dzisiejszą Eucharystię, za łaski które otrzymaliśmy. Dziękujemy świętemu Andrzejowi za obecność w naszej Konkatedrze. Bóg zapłać ks. kan. Michałowi Pacynie za bardzo piękne słowo. Rzeczywiście jakie są relacje w naszych domach między bratem, między siostrą za kim idziemy i dokąd zmierzamy – mówił kapłan. – Niech św. Andrzej uczy nas takiego wsłuchiwania się (…) żebyśmy umieli ewangelizować tam gdzie jesteśmy.

Na zakończenie uroczystości odpustowej wewnątrz świątyni przeszła procesja z Najświętszym Sakramentem.

Sumę odpustową zakończono pieśnią „Boże, coś Polskę”.

Uroczystość uświetnił chór parafialny pw. św. Grzegorza pod dyr. Magdaleny Nowickiej.

Podczas Mszy św. wspólnie z ks. Michałem i ks. Proboszczem modlił się również ks. prał. Wiesław Kondratowicz, proboszcz parafii pw. św. Bartłomieja Apostoła w Kowalewie, ks. Jakub Karpisiewicz oraz ks. Krzysztof Raj. Obecny był również ks. kan. Marcin Taisner, proboszcz parafii pw. NMP Nieustającej Pomocy w Przygodzicach.

Tekst i zdjęcia: Jacek Ryczkiewicz


Ku czci św. Andrzeja Apostoła
Skip to content