Odpust św. Stanisława

W niedzielę 8 maja w naszej parafii przeżywamy odpust ku czci św. Stanisława Biskupa i Męczennika, patrona parafii, miasta i Ojczyzny. W tym roku sumę odpustową odprawił i kazanie wygłosił ks. Dariusz Kuliński – prefekt rocznika propedeutycznego w Arcybiskupim Seminarium Duchownym w Poznaniu.

– Odpust jest nie tylko świętem parafii, jest nie tylko wspomnieniem patrona, w tym przypadku św. Stanisława biskupa i męczennika, ale jest przede wszystkim okazją do tego byśmy przypomnieli sobie co jest celem naszego życia. Tym celem nie jest to życie tutaj na ziemi, ale zmierzamy wszyscy do wieczności, by wszystko co tutaj robimy, wszystko cokolwiek czynimy na ziemi ma być podporządkowane właśnie w życiu wiecznemu. Odpust jest dobrą okazją do tego, żeby oto życie wieczne powalczyć, by poprzez łaskę Miłosierdzia, której Pan Bóg nam udziela, by poprzez odpust zupełny, cząstkowy, jaki możemy uzyskać w tym dniu, w tej parafii, wyjednać sobie choć trochę bardziej, choć trochę bliżej to życie wieczne – mówił na wstępie ks. Dariusz. Wcześniej zgromadzonych w świątyni powitał ks. Proboszcz Adam Kosmała.

W homilii celebrans przywołał czasy w jakich przyszło żyć św. Stanisławowi. Wskazał, że św. Stanisław sprzeciwił się okrucieństwu stosowanemu przez władcę wobec swoich poddanych. – Św. Stanisław widząc ogromny ucisk i nikczemne prawa, jakie król Bolesław stosował wobec swoich rodaków, nie chciał w związku z tym milczeć i sprawiać wrażenie, iż popiera działania króla. Sprzeciwiał się również wyzyskowi jakiego dopuszczał się Bolesław Śmiały – powiedział ks. Dariusz. Przypomniał, że efektem tego sprzeciwu było porwanie bp Stanisława i jego śmierć. – Biskup Stanisław występuje jego glos sprzeciwu wobec nadużytej wszechwładzy dumnego króla Bolesława – podkreślił kapłan. Zauważył, że ten spór ma miejsce w każdym sercu i rozgrywa się w sumieniach każdego człowieka w życiu codziennym. Wskazywał, że każdego dnia człowiek staje się do walki z samym sobą. – Coraz bardziej przesuwamy dziś dotąd nienaruszalne granice – jak choćby te podstawowe. Nie znosimy, gdy ktoś się z nami nie zgadza. Zrywamy przyjaźnie czy znajomości tylko dlatego, że ktoś myśli inaczej ode mnie. Obrażamy się, gdy ktoś zachowa się asertywnie. Jesteśmy nastawieni na indywidualny sukces, osobiste interesy i zaspokojenie własnego ego – wyliczał ks. Kuliński. Zastanawiał się czy dziś ludzie nie chcieliby zmienić wyznania wiary „wierzę w siebie, człowieka wszechmogącego, stworzyciela siebie i całego świata”. Podkreślił, że bp Stanisław protestował przeciwko tyranii zemsty, jaką król Bolesław pałał przeciwko swoim rycerzom i ich rodzinom. Przywołał spowiedzi, które wysłuchał po rozpoczęciu wojny na Ukrainie i agresywnej postawie spowiadających się przeciw Putinowi. – Nie ma bardziej wyrazistego znaku na obecny czas. Krzyż Chrystusa jest znakiem pojednania, wybaczenia, poszukiwania komunii, wyjścia ku drugiemu człowiekowi – podkreślił. – Jak bardzo musimy walczyć z duchem zemsty w naszych rodzinach, narodzie, w naszych wspólnotach, praktycznie wszędzie tam, gdzie jesteśmy – zastanawiał się kapłan. Podkreślił, za Janem Pawłem II, że św. Stanisław jest patronem ładu moralnego. – Tak bardzo dziś potrzebujemy takiego orędownika, takiego głosu, który będzie nas nieustannie przywoływał do porządku, wskazywał właściwy kierunek. Tak mocno potrzebujemy św. Stanisława, który będzie o nas walczył, bronił przed nadchodzącymi wilkami demoralizacji – mówił.

Po Mszy św. wokół świątyni przeszła procesja, w której uczestniczyli kapłani z dekanatu ostrowskiego pierwszego i drugiego, sztandary ze wszystkich ostrowskich parafii oraz wierni. Po błogosławieństwie Najświętszym Sakramentem zaśpiewano „Boże, coś Polskę”. Mszę św. ubogacił swoim śpiewem Chór Konkatedralny pw. św. Grzegorza pod dyr. Magdaleny Nowickiej.

Tekst i zdjęcia: Jacek Ryczkiewicz


Odpust św. Stanisława
Scroll to Top
Skip to content