Narodowy Dzień Pamięci Żołnierzy Wyklętych
W pierwszą niedzielę marca, w Narodowy Dzień Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”, w Ostrowskiej Konkatedrze odprawiona została Msza św. w intencji bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego. Uroczystej Mszy św. przewodniczył ks. Proboszcz Adam Kosmała, a homilię wygłosił ks. prał. Tomasz Ilski.
– Panie, dobrze, że tu jesteśmy, bo tylko tu przy Chrystusie można odkryć prawdę. Tylko tu, przy naszym Mistrzu, można zrozumieć, czym jest miłość, ale równocześnie tylko tu można wiedzieć, kim jest człowiek – mówił na początku homilii ks. Tomasz. Wskazał, że współczesny świat często odrzuca Boga i obiektywną prawdę. – Dlatego dzisiejszy świat tak bardzo walczy z Bogiem. Moc lewackiej ideologii chce nie tylko zniszczyć prawdę, ale chce zniewolić człowieka – podkreślił. Zauważył, że Żołnierzy Wyklętych można nazwać świadkami wierności aż do końca. Przywołał trzy postaci, które – jak zaznaczył – uosabiają losy całego pokolenia. Jako pierwszą wspomniał niespełna osiemnastoletnią sanitariuszkę Danutę Siedzikównę „Inkę”. – Kiedy 28 sierpnia 1946 roku była rozstrzeliwana, przed egzekucją zostawiła testament: „Powiedzcie mojej babci, że zachowałam się jak trzeba”. Dlaczego babci? Rodzice już nie żyli. (…) Gdy „Inka” stanęła przed plutonem egzekucyjnym i padł rozkaz strzelać, tylko jeden pocisk ją zranił. Dowódca podszedł i dobił ją strzałem – mówił kapłan. W dalszej części homilii zacytował list Łukasza Cieplińskiego do syna – poruszające świadectwo człowieka gotowego oddać życie za Boga i Ojczyznę. – Odbiorą mi tylko życie, ale to nie jest najważniejsze. Liczę się z tym, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak – za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek – za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, możesz te słowa na niej napisać. Żegnaj, mój ukochany – cytował ks. Ilski. Szczególne miejsce w homilii zajęła również postać arcybiskupa Antoniego Baraniaka, znanego wielu ostrowianom. Hierarcha był brutalnie torturowany w mokotowskim więzieniu przy ul. Rakowieckiej. Próbowano wymusić na nim fałszywe zeznania. Wielokrotnie był przesłuchiwany i bity, a – jak wspominał ks. Prałat – pielęgniarki mówiły, że jego plecy świadczyły o ogromie doznanych cierpień. Był zamykany w zimnym karcerze, gdzie nie można było ani stać, ani siedzieć, a zza ściany słyszał odgłosy katowania i mordowania więźniów.
Liturgię zakończono wspólnym śpiewem „Boże, coś Polskę”.
Po Eucharystii uczestnicy przeszli na Plac Bankowy, gdzie wkrótce ma powstać pomnik upamiętniający Żołnierzy Wyklętych oraz arcybiskupa Antoniego Baraniaka.
Tekst i zdjęcia: Jacek Ryczkiewicz







