Odpust św. Stanisława, biskupa męczennika
– Trzeba wracać do prawdy o Bogu i o człowieku. Trzeba wracać do Jezusa Chrystusa, który mówił, że jest prawdą, a jednocześnie drogą do Ojca – mówił abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski senior, podczas Mszy św. odpustowej odprawionej w niedzielne południe w Konkatedrze Ostrowskiej ku czci św. Stanisława, biskupa męczennika, patrona parafii, miasta Ostrowa Wielkopolskiego i Polski.
Zgromadzonych na uroczystości powitał ks. Proboszcz Adam Kosmała.
Na początku homilii ks. Arcybiskup odwołując się do świadectwa św. Stanisława oraz nauczania św. Piotra, mówił o potrzebie wierności Chrystusowi, obrony prawdy i odpowiedzialności za własne sumienie. Podkreślał, że chrześcijanin powinien nieustannie wracać do fundamentów wiary. – I stąd ta konieczność wiary, wiary w Chrystusa, która nie jest wiarą ślepą, jest wiarą rozumną, wiarą, którą zarówno chrześcijanie wobec siebie, jak i wobec innych potrafią niejako usprawiedliwić – powiedział Arcybiskup. Przypomniał, że to Chrystus jest pierwszym męczennikiem. Abp Jędraszewski przypomniał kontekst historyczny sporu biskupa Stanisława z królem Bolesławem Śmiałym. Podkreślił, że biskup krakowski stał na straży czystych sumień swoich wiernych i nie uległ przemocy władzy, która uznała, że nie ma dla niej granic. Przypomniał również poruszający obraz z poematu Karola Wojtyły z 1978 roku, w którym „słowo przecięte i miecz” zostają na wieki zespolone w historii Polski. – W te gorące sierpniowe dni pewnego popołudnia, czekając na konklawe, wyszedł do przylegającego do kolegium ogrodu i tam w cieniu drzew zaczął pisać poemat, który zatytułował „Stanisław”. Tego poematu nie dokończył. Niemniej jednak pozostawił nam szczególne przesłanie. On, kardynał, jeden z elektorów nowego papieża, mający świadomość tego, że jest następcą świętego Stanisława biskupa krakowskiego, mający też świadomość tego, jak bardzo w dzieje Polski wpisała się postać świętego Stanisława, który stał się z czasem jednym z głównych patronów naszej Ojczyzny.
Arcybiskup Marek zwrócił uwagę, że historia zmagań o wolność Kościoła wpisana jest także w dzieje Ostrowa Wielkopolskiego. Wspomniał postać kardynała Mieczysława Ledóchowskiego, więzionego w ostrowskim więzieniu za obronę praw Kościoła podczas Kulturkampfu, oraz błogosławionych kapłanów – absolwentów ostrowskiego liceum: ks. Józefa Kuta, ks. Aleksego Sobaszka i ks. Jana Nepomucena Chrzana, a także ks. Włodzimierza Laskowskiego, wikariusza parafii, którzy zginęli w Dachau. – Dali świadectwo Chrystusowi aż do końca, nie ulegając przemocy i zachowując czyste sumienia, bo lepiej przecież cierpieć, jeśli taka wola Boża, by zachować czyste sumienie, niż żeby temu sumieniu się sprzeniewierzyć – powiedział kapłan.
Nawiązując do dzieła św. Jana Pawła II „Osoba i czyn”, abp Jędraszewski mówił o współczesnych zagrożeniach, takie jak konformizm czy postawa „uniku”. Wskazał na „Solidarność” i słuszny sprzeciw jako autentyczne postawy chrześcijańskie. – Ale w przeciwieństwie do tych dwóch nieautentycznych postaw są dwie autentyczne. Pierwsza to solidarność, gdzie razem budujemy wspólne dobro, pomagając sobie nawzajem w budowaniu tego wspólnego dobra. Czujemy się zespoleni jak bracia w tworzeniu tych dóbr, które stoją przed nami jako zadanie w rodzinie, w społecznościach, w których żyjemy, w narodzie, w państwie. Jest też jedna postawa autentyczna polegająca na sprzeciwie. Jeżeli nie ma już innych dróg, by bronić wspólnego dobra, to trzeba wspólnie także powiedzieć „nie” wobec kłamstwa i przemocy – powiedział. – Prawda nie jest demokratyczna. Prawda jest prawdą. I nawet jeśli większość mówi, że coś jest prawdą, a to jest kłamstwem, to nie mają racji – mówił abp Jędraszewski, apelując o powrót do fundamentów chrześcijańskiej tożsamości. Wyraził zaniepokojenie współczesnymi próbami odsuwania Boga na margines życia publicznego. Zwrócił uwagę na różne naciski, które prowadzą do podważania podstawowych prawd o człowieku. – Niezależnie od dzisiejszych prób odwrócenia nas od prawdy o Bogu, o którym należałoby raczej wstydliwie według kół lewicowoliberalnych milczeć, wstydliwie milczeć, niezależnie od nacisku ideologicznego, które który sprawia, że wchodziłem w jaki jakąś spiralę szaleństwa, mówiąc, że nie ma absolutnie dwóch płci, tylko jest kilkadziesiąt, nawet ponad 100. Trudno sobie to zresztą wyobrazić, bo to się nie mieści w żaden sposób w kategoriach zdrowego rozsądku i rozumu – mówił abp Jędraszewski. Krytycznie ocenił ograniczanie nauczania historii, języka polskiego czy religii w szkołach, które prowadzą do utraty narodowej i chrześcijańskiej tożsamości. – A przecież takie elementy wprowadzać w szkolne nauczanie. Jednocześnie redukując nauczanie historii, nauczanie języka polskiego, geografii, tych przedmiotów, które są tak konieczne do zachowania naszej narodowej i zarazem chrześcijańskiej tożsamości. I sprowadza się także nauczanie o Bogu w szkołach do coraz większego marginesu – wskazywał Metropolita krakowski senior. – Byli tacy ludzie, którzy oddali swoje życie za prawdę i że ciągle tacy są, to każda i każdy z nas musi zrozumieć: to jest apel do nas. My takimi musimy się nieustannie stawać. I o to prosimy Boga właśnie dzisiaj za przyczyną świętego Stanisława, biskupa i męczennika, patrona naszej Ojczyzny – zakończył.
Po homilii małżonkowie obecni w świątyni odnowili swoje przyrzeczenia.
Wspólnie z abp Markiem Jędraszewskim Mszę św. celebrował ks. Proboszcz Adam Kosmała oraz ks. prał. Tomasz Ilski. W odpuście uczestniczyli kapłani dekanatu ostrowskiego I i II, siostry zakonne i liczne poczty sztandarowe
Uroczystość uświetnił Chór Parafialny św. Grzegorza pod dyr. Magdaleny Nowickiej.
Na zakończenie wokół kościoła przeszła procesja z Najświętszym Sakramentem.
Uroczystość odpustową transmitowała telewizja internetowa DomJozefa.tv.
Tekst i zdjęcia: Jacek Ryczkiewicz







