Odpust ku czci św. Stanisława biskupa męczennika

– Prawie tysiąc lat temu żył nasz patron, a jego testament w życia ciągle ważny, żywy, aktualny – mówił w Konkatedrze podczas sumy odpustowej ku czci św. Stanisława biskupa i męczennika, ks. kan. Waldemar Willak, proboszcz parafii pw. Matki Boskiej Częstochowskiej w Ostrowie Wielkopolskim.

W homilii celebrans mówił o znaczeniu imienia patrona parafii Konkatedralnej. – Stare księgi podają, że imię Stanisław pochodzi od słów stać się sławnym. Jakże bardzo pasuje to imię to patrona tej wspólnoty, który sławę zdobył nie poprzez wojnę i podboje, nie przez to, że był władcą, lecz przez trwanie przy Chrystusie, przy prawdzie aż do śmierci. Żeby być sławnym na wieczność trzeba żyć Bogiem. Bo komu potrzebna jest zła sława, albo taka, która przemija. Dlatego na wzór dzisiejszego patrona mówimy o sławie, która dzięki pokorze, wierności, zakorzeniona w Bogu, będzie trwała wiecznie. I o taką sławę chcemy i my walczyć. Proboszcz parafii na Zębcowie przypomniał wydarzenia, które miały miejsce przed piętnastoma laty, kiedy to w Konkatedrze, podczas uroczystości odpustowej, św. Stanisław biskup i męczennik został ogłoszony patronem miasta Ostrowa Wielkopolskiego. – Taki patron to wielki dar dla tej wspólnoty, dla naszego miasta, dla Kościoła, dla świata – zauważył ks. Willak. – Dla tego świata, który już czasami nie umie już rozpoznać swoich kłamstw, oszustw, krętactw. Dla tego świata, który gotów jest za pieniądze sprzedać wszystko. Dlatego świata, w którym zło często nazywa się dobrem a dobro złem. Ten święty człowiek, biskup i męczennik jest znakiem, że tak nie wolno, że można i trzeba inaczej – kontynuował kapłan.

W kazaniu ks. Waldemar wskazywał problem dzisiejszego świata, w którym wiarę próbuje się zepchnąć do sfery prywatnej. – To poprzez św. Stanisława Bóg mówi dzisiaj do mnie i do Ciebie: zerwij z grzechem – wątpię, żeby to było konieczne. Bóg mówi dzisiaj: słuchaj nauki Kościoła – wątpię, że Kościół ma we wszystkim rację. Bóg mówi: bądź posłuszny głosowi własnego sumienia – wątpię, żeby mi się to opłacało. Bóg mówi: pokutuj – jestem za młody, mam jeszcze czas. I to są grzechy przeciwko Duchowi Świętemu – wiem lepiej. Podobnie upadali Aniołowie, wiedzieli lepiej. To nie jest droga, którą poszedłby Święty nasz patron. To nie jest droga, do której zachęcałby nas, abyśmy my nią poszli, drogą niewierności Bogu i Ewangelii i Kościołowi – powiedział. Ksiądz Willak, chcąc wskazać cel działań św. Stanisława, przywołał postać bardziej współczesną, jakże ważną w dziejach narodu polskiego, Prymasa Wyszyńskiego.  – Czy zamiast żyć sobie spokojnie wdał się w niepotrzebne konflikty. Gdyby bp Stanisław chciał żyć spokojnie to pewnie uratowałby własne życie, to na tym świecie, ale jak osądziłby go Bóg. Gdyby Prymas Polski kard. Wyszyński poszedł na ugodę pewnie nie trafiłby do więzienia, ale co na to powiedziałby Chrystus, który jest prawdą. Wreszcie, jeśli ktoś z nas tu obecnych za cenę tzw. świętego spokoju milczy, nie odzywa się, nie broni prawdy, to rodzi się pytanie, za kim idzie i dokąd zmierza. Do nieba nie wjeżdża się windom, tam po prostu się idzie. Ale zanim tam jednak trafisz, musisz zostać opluty, wyśmiany, oszukany, wzgardzony, poniżony. To prawda, że to czasami zniechęca, boli, by żyć w prawdzie, czynić dobro, iść pod prąd.

Kapłan zaznaczył, że w dzisiejszych czasach jeszcze bardziej potrzebni są świadkowie wiary. Podkreślał, że to od świętości człowieka zależą dalsze losy świata. – Zastanawiam się, jaki testament zostawię po sobie, kiedy odejdę z tego świata. A ty zastanawiałeś się kiedyś, co pozostawisz po sobie, najbliższym, rodzinie, Kościołowi, Ojczyźnie, swoim dzieciom. Czy twoje dzieci, kiedy ciebie już zabraknie, będą wiedziały, przed kim mają klękać i za kim mają iść. Czy będą miały odwagę żyć życiem sakramentalnym, Eucharystią. Czy będą miały odwagę z godnością mówić i kochać Kościół i Ojczyznę – mówił proboszcz parafii MB Częstochowskiej.

Podczas sumy odpustowej obecni byli poprzedni proboszczowie Konkatedry, ks. prał. Alfred Mąka i ks. prał. Tomasz Ilski, a także
kapłani z ostrowskich dekanatów na czele z ks. infułatem Tadeuszem Szmytem.

Po Eucharystii wokół Konkatedry przeszła procesja z Najświętszym Sakramentem. Po błogosławieństwie ks. Proboszcz Krzysztof Nojman podziękował wszystkim za udział w odpuście.

Na Mszy św. były licznie zgromadzone poczty sztandarowe, a uroczystość wzbogacił swoim śpiewem Chór Konkatedralny pw. św. Grzegorza pod dyr. Magdaleny Nowickiej.

Tekst i zdjęcia Jacek Ryczkiewicz


Odpust ku czci św. Stanisława biskupa męczennika 2019
« 1 z 3 »