List od kleryków

List pożegnalny od naszych kleryków Alana i Kamila

“Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi?
Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce.
Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.”
(Mt 7, 16-18)

Drogi księże Proboszczu!

Te słowa Chrystusa z Ewangelii św. Mateusza ukazują cel, jakim powinien się kierować każdy kapłan, prawdziwy kapłan. Kapłaństwo to przede wszystkim ojcostwo. Dobry kapłan to człowiek, który swoją postawą przybliża ludzi do Boga, który jest miłością. Pytanie zatem brzmi “Jak to uczynić?”. Daleko nie trzeba szukać odpowiedzi, gdyż to Ty jesteś przykładem tej postawy, a my, Twoi klerycy – owocami.

Twoja nieoceniona pomoc w odkryciu naszego powołania nie pochodziła z siły Twego przekonywania nas do obrania tej drogi, ale z Tego jak żyłeś i jaki byłeś w stosunku do innych ludzi. Patrząc na Ciebie, nie raz mówiłem do siebie “Pragnę być taki jak on!”. Dobro, które od Ciebie pochodziło, nie było samym głoszeniem Ewangelii w wyszukanych słowach, ale życiem Nią. Nie raz widzieliśmy, jak pomagałeś ubogim, którym nigdy nie odmówiłeś posiłku bądź napoju, gdy Cię spotykali. Byłeś zawsze gotowy służyć sakramentem chorych w każdej godzinie doby. Pokazywałeś nam, jak cierpliwie podchodzić do ludzi, którzy nie są dla nas życzliwi, a nawet chcą nas skrzywdzić. Nauczyłeś nas także, że w dzisiejszych czasach, kapłan musi być osobą stanowczą, zdecydowaną i o mocnych nerwach, aby móc radykalnie i w pełnej gotowości na poświęcenie, głosić naukę Chrystusa.

Dar kapłaństwa, jakim zostałeś obdarzony przez Boga trzydzieści jeden lat temu, wykorzystałeś jak sługa, który otrzymując pięć talentów, drugie pięć talentów zyskał. Dzięki Tobie, widzieliśmy wiele osób, które zrezygnowało z drogi biernego katolika, włączając się aktywnie w życie wspólnoty parafialnej. To dzięki Twojej otwartości na nas, mogliśmy w sposób bardziej zaangażowany włączać się w życie parafii poprzez służbę ministranta, lektora, ceremoniarza, a na samym końcu kleryka.

Jako, że rozpocząłeś nową, lepszą drogę, pragniemy Ci Drogi Proboszczu podziękować za to, co dokonałeś dla nas tutaj, na ziemi:

  • Dziękujemy za to, że dałeś nam wspaniały przykład swojego kapłańskiego życia, poprzez które pomogłeś odkryć nam i rozeznawać swoje powołanie. To właśnie sprawiło, że teraz możemy nazywać się klerykami.
  • Dziękujemy za otwartość na nasze problemy (zarówno te duchowe, duszpasterskie jak i życiowe) oraz pomoc w ich rozwiązaniu.
  • Dziękujemy za zaangażowanie nas w życie parafii i diecezji oraz pomoc w rozwijaniu naszych pasji (poprzez kurs ceremoniarski, możliwość grania w Ostrowskim Misterium Męki Pańskiej, pomoc w dostaniu się do seminarium oraz wiele innych inicjatyw, które wyszły spod twojej ręki).
  • Dziękujemy, że wziąłeś nas pod swoje skrzydła pomimo tego, że często wiązało się to z trudnościami.
  • Dziękujemy za wiele nauk, które mogliśmy od Ciebie wyciągnąć, a przede wszystkim te, jak w odpowiedni sposób podchodzić do ludzi.
  • Dziękujemy za otwartość i zaufanie, którym obdarzałeś nas, powierzając nam zadania, które były bardzo ambitne.

Dziękujemy Ci także za to, że byłeś, jesteś i będziesz z nami, bo odszedłeś, ale żyjesz. Żyjesz teraz w Królestwie Niebieskim, gdzie nie ma łez i smutku, ale jest radość i wesele.

Pragniemy Ci obiecać ks. Proboszczu, iż będziemy dbać i pielęgnować w sobie wszystko to, co nam przekazałeś. Nigdy nie zapomnimy tego jak nakłaniałeś nas do tego, by wiele rzeczy przemyśleć i to kilkukrotnie, zanim je zrealizujemy.

Będziemy Cię wspominać w naszych modlitwach, abyś żył dalej w naszych sercach. Wierzymy także, że będziesz wstawiał się za nami i wspierał nas, abyśmy mogli kiedyś spotkać się z Tobą w Domu Ojca i powiedzieć prostym sercem “Dziękuję”.

Pełni wdzięczności za Twoje życie,
Twoi klerycy:
Alan Czerwiński i Kamil Kudrykiewicz

Skip to content